Najbardziej podobała nam się lokalizacja, ponieważ była blisko tego, co chcieliśmy odwiedzić.
Musieliśmy jechać odebrać klucze do mieszkania w centrum miasta, o czym nikt nam nie powiedział aż do momentu przyjazdu, kiedy napisałem do dziewczyny, która jest odpowiedzialna za klucze i sprzątanie.
Dom najwyraźniej był w porządku, ale wentylatory sufitowe robią dużo hałasu, tak bardzo, że wolisz, żeby było gorąco, niż je mieć włączone.
Materace były bardzo niewygodne i zatrzymaliśmy się tylko na jedną noc.
Wiele usterek, które właściciel powinien naprawić, jak na przykład połamane i zachodzące na siebie płytki w łazience, gniazda jaskółek na tarasie, które powodują zabrudzenie elewacji odchodami, czy dwa karaluchy, które znaleźliśmy także na kuchennym blacie.